niedziela, 24 listopada 2013

Akcja wakacje.

Dzisiaj będzie o wakacjach. Jesienna depresja udziela mi się już stanowczo za długo, a szkoła - mimo, że to dopiero zaawansowany początek - bardzo chce żebym się poddała. W każdym miesiącu powinno się pojawić dodatkowe 7 wolnych dni, tak dla regeneracji, coby człowiek nie zwariował. Tak czy inaczej, skoro nawet ostatnie wakacje całkiem niedawno zostały zamknięte - listopad to dobry czas, żeby pomyśleć już o następnych (choćby po to, żeby uciec od chandry i oddać się fantazjowaniu). Z zaoszczędzonych pieniędzy, można bowiem uzbierać całkiem przyzwoite kieszonkowe na wakacyjne piwo i drinki z palemką.....




Sytuacja może nie wyda wam się tak bardzo oszczędna, jeśli urlop planujecie w pojedynkę lub szykujecie się na romantyczny wyjazd tylko we dwoje. Super tanie pakiety dla singli i par pojawiają się w ofertach last minute. Jeżeli jednak tak jak ja - cenicie sobie wypoczynek w towarzystwie paczki przyjaciół, bo wakacje na ostatnią chwilę dla piątki (i więcej) osób znaleźć ciężko; to radzę się zabrać za przeglądanie właśnie w końcówce tego roku. Z pewnością będzie w czym przebierać.


Ja wybredna w kwestii wakacji nie jestem -każde  mogłabym spędzać w namiocie nad jeziorem. Jednak we wszystkich paczkach znajdzie się zawsze kilka marud, którym taki pomysł niekoniecznie przypada do gustu. Bo komary, albo deszcz, to niewygodnie, to tam się nic nie dzieje.. i tak dalej. U mnie co roku sprawdza się przekonanie, że jakie towarzystwo-taka wyprawa, więc za swoimi ludźmi pojechałabym wszędzie.

A jeśli można daleko, a za małe pieniądze
 - czemu miałabym nie skorzystać ?
                                

Od czego zacząć ? Od ustalenia, gdzie chcielibyście się wybrać. Należy się zebrać i konkretnie zdecydować: Polska czy zagranica ? Góry czy morze ? Hotel czy domek letniskowy ? - pole do popisu jest ogromne, dlatego, coby rozwiązać kwestie sporne- warto skonkretyzować plany, a dopiero później rozpocząć poszukiwania.

Nie w moich interesach jednak rozwiązywanie ludzkich sporów i konfliktów. 
Miałam pisać o pieniądzach i do nich się właśnie przedzieram

U mnie to zawsze wychodzi tak sprytnie, że co roku mam okazję poznać jakąś nową możliwość spędzenia urlopu. Od koloni przez pielgrzymki, po wczasy all inclusive. 

Myślę, że skorzystałam z wielu form i wiele fajnych, a oszczędnych mogę Wam polecić.

O takich kilku opowiem dzisiaj:

1. Jeśli planujecie spontaniczny, kilkudniowy wypoczynek i skupiacie się wyłącznie na poszukiwaniach noclegów i kwestii wyżywienia, musicie sprawdzić, czym jest 'kuponowy urlop'. Stron proponujących taką formę jest cała masa.  Osobiście w tym roku przetestowałam www.sweetdeal.pl za sprawą którego spędziłam 3-dniowy pobyt w stolicy z pakietem śniadań i kolacji, który kosztował mnie i mojego przyjaciela łącznie 139 zł (dla porównania przeciętna doba za osobę w warszawskim hostelu kosztuje ok.50 zł). 
Oszczędność pierwsza klasa, choć nie obejmuje transportu - o czym należy pamiętać.

Kupony warto wziąć pod uwagę również w kwestii zbliżającego się sezonu narciarskiego czy chociażby sylwestra :)


2. W tym roku dość późno zdecydowaliśmy się z przyjaciółmi na poszukiwanie wakacji idealnych. Kiedy przeszliśmy się po kilku spopularyzowanych  biurach podróży z akcją "Szukamy wakacji do 1500 zł" pracownicy tamtejszych miejsc z trudem powstrzymywali śmiech. Proponowano nam głównie Bułgarię i Turcję (bo tam faktycznie najtaniej), ale to nie był szczyt marzeń, a cena i tak wychodziła sporo poza naszą górną granicę. Uruchomiliśmy nasze śledztwo internetowo - każdy grzebał, znajdował, a potem nie byliśmy pewni czy podjąć się kupna oferty bez odbycia rozmowy z kimkolwiek żywym i rezygnowaliśmy.

Sprawdzajcie, zawsze. Ostatnimi czasy masa biur bankrutuje, a przedłużenie wakacji bez noclegu, znajomości języka czy braku dodatkowej gotówki nie zawsze jest super opcją. 

Co nie zmienia faktu, że agencje turystyczne wciąż są najchętniej wybieranym źródłem wypoczynku.
Wszystko jest załatwione na tyle, że w waszej kwestii pozostaje tylko dotarcie na lotnisko.
A przecież nikt na wakacjach nie chce zatruwać sobie głowy dodatkową organizacją.



3. Jakiś czas temu dowiedziałam się również o wakacjach prawdziwie studenckich.
Na www.student.travel.pl co raz pojawiają się nowe propozycje do dłuższego spędzania wolnego czasu. Młode towarzystwo, imprezowanie i zdecydowana większość wycieczek objazdowych, kuszą mnie i ciągną za włosy. Dwie koleżanki były, wróciły zadowolone, więc kto wie... może wkrótce i ja skorzystam z przywileju posiadania indeksu.

4. Wyjazd z księdzem wciąż budzi mieszane uczucia, a zupełnie nie powinien. Kościelne wakacje niekoniecznie polegają na chodzeniu na klęczkach, bogatych w odciski pielgrzymkach czy całodniowych koronkach. Warto sprawdzić czy w waszej parafii nie organizuje się jakiś tego typu urlop. Dwa lata temu miałam okazję pobawić się między pingwinkami we Włoszech i muszę przyznać, że był to jeden z moich ulubionych wyjazdów. Takie wczasy nigdy nie noszą wygórowanych cen, a praktycznie zawsze mają zaplanowany wyjazd do ostatniego guziczka. Można się na nich sporo dowiedzieć i jeszcze więcej zobaczyć (tam zwiedzanie jest podstawą). Gwarancja przezabawnych, przesympatycznych i otwartych na nowe znajomości ludzi.

5. Dla odważnych śmiałków : work campy (obozy połączone z pracą społeczną), home exchanging (wakacyjna wymiana na domy), czy tak bardzo popularny - autostop. Odnośniki do stron rozwijających te pojęcia i zagłębiające temat, znajdziecie klikając w nazwę projektu :)


6. Jeśli chodzi o kwestię samego transportu i podróżowania do większych miast Polski (ale również Berlina, Wiednia czy Pragi) nie mogłabym tu pominąć Polskiego Busa, który przy wcześniejszej rezerwacji miejsc online proponuje wam przejazd komfortowym autobusem już od złotówki. Na pokładzie wygodne fotele, WiFi, a na wybranych kursach nawet darmowy poczęstunek. 
Ostatnio firma poszerzyła swoją działalność o klika dodatkowych tras, więc przypuszczam, że wkrótce uda mi się oszczędnie odwiedzić moich wrocławskich przyjaciół




Tak czy inaczej oszczędzanie na wakacjach nie musi boleć, nie musi wymagać dodatkowych wyrzeczeń,
a jeśli mamy się świetnie bawić i nie wydawać przy tym góry pieniędzy, to czemu by nie skorzystać ?

ciekawie o tym temacie jeszcze Jakub Porada w serii filmików, które gorąco polecam.
Tanie podróżowanie - tu akurat o Kopenhadze


Cieplutko w tą paskudną pogodę
-manipulantka.

2 komentarze:

  1. Jak ja tęsknię za tym obijaniem się na wakacjach!
    świetny wpis - elegancki, konkretny, pożyteczny - jak zawsze :)

    stale trzymająca kciuki
    ~ nie-genialna fanka ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam wypady do warszawy polskim busem ! Cała droga z filmem w laptopie na kolanach.

    OdpowiedzUsuń